Siła spokoju, megamiziak Bazyli_609 559 862
Opis
Bazyli ma sześć lat, tak ma napisane w książeczce zdrowia, ale nie wiadomo, czy naprawdę tyle. Był nędznym, wychudzonym stworzeniem o zrudziałej sierści i uszach makabrycznie opuchniętych z powodu drapania spowodowanego świerzbem. Był głodny, zmarznięty i bardzo nieufny. Zdesperowany pojawił się do oknem Pani, która podkarmia bezdomne koty i zamieszkał w pobliskich krzaczkach. Dobra Dusza odpchliła go, odrobaczyła i zrobiła prowizoryczny domek z tekturowego pudła. Bazyli w nim zamieszkał, był dla niego jak hotel pięciogwiazdkowy , miał w nim ciepłe i czyste posłanko, a w miseczkach zawsze coś dobrego do jedzenia. Nie odchodził nigdzie, ale robiło się już coraz zimniej i Dobra Dusza zabrała go do siebie. Bazyli został powtórnie odrobaczony, zbadano mu krew i okazało się, że wyniki są dobre, testy na FeLV/FIP ujemne. Świerzbu też szybko udało się pozbyć. Został już wykastrowany.
Bazyli jest kotem nieprawdopodobnie spokojnym, większość czasu przesypia na parapecie okna, na swoim posłanku, ale najchętniej na kolanach Dużej, jeśli tylko ma taką możliwość. Przytula się wtedy, patrzy w oczy i bardzo pięknie mruczy. Nie ma w sobie cienia agresji, pozwala nawet dzieciom głaskać się, nie boi się psów. Lubi się bawić jak mały kociak, biega za wędką, żongluje kasztanem , czy kuleczką z folii. To grzeczny i mądry kotek. Rozumie „chodź” i „nie wolno”, jest bardzo posłuszny. Przebywa w domku nie wychodzącym, pięknie korzysta z kuwetki, ma apetyt, je suchą i mokrą karmę. Nie jest już takim zaniedbanym , nędznie wyglądającym kotem. Odrobina zabiegów wystarczyła, aby sierść zrobiła się gęsta i lśniąca, czarna z szarym podszerstkiem i bielutka na pyszczku, brzuszku i łapkach. Bazyli bowiem to pingwinek o pięknych zielonych oczach.. Ma ogromną głowę z przyklapniętymi uszami ( rasowy przodek? ), jedno , najprawdopodobniej uszkodzone zrosło się trochę krzywo, co nadaje Bazylemu ciekawy wygląd. Musiał też kiedyś mieć uszkodzoną nóżkę, albo miednicę, ma bowiem nieco koślawy chód. Prawie tego nie widać, w niczym mu to nie przeszkadza, biega i bez problemu wskakuje na parapet. Jest tak cierpliwy, że nawet nie ruszył się przy pobieraniu krwi, czy kiedy dostawał zastrzyk. Ciężko było go zbadać, bo na stole w lecznicy ….mruczał głośno. To taki bezproblemowy kotek, żywa przytulanka. Ma ciężkie przeżycia za sobą, potrafi teraz docenić ciepło, pełną miskę i odrobinę czułości. Pewno marzyłby mu się domek z ogródkiem, Bazyli bowiem uwielbia wylegiwać się na słonku. Nie oddala się, nie ma skłonności do włóczęgostwa. Może zamieszkać z innym kotem, psem, dziećmi, nie zrobi im krzywdy, ale nie jest już szalonym kociakiem, ceni sobie spokój .Ma książeczkę zdrowia, w której napisane są wszystkie zabiegi, jakim Bazyli został poddany.
Przebywa w Stalowej Woli, ale możliwy jest dowóz w inne miejsce.
Więcej informacji i zdjęć na forum miau lub na maila ewarusz@poczta.onet.pl .Tel.609 559 862. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej.
Lokalizacja
Zdjęcia
Podobne ogłoszenia
Dane kontaktowe:


Dodaj ogłoszenie za darmo na 100 dni!!!






